Jak wszystko zorganizować, aby blogowanie było regularne i efektywne?

Dawno nie pisałam nic o organizacji czasu, więc dziś chociaż trochę postanowiłam nadrobić te zaległości. Ten temat zapewne nie przyda się każdej z Was, ale wiem, że bardzo duża część moich czytelniczek prowadzi własnego bloga. Przekonałam się o tym wtedy, gdy na moją prośbę na fanpage’u zostawiałyście mi linki do naprawdę świetnych blogów, dziękuję! Jako osoby tworzące swoje miejsce w sieci mamy podobne problemy i dylematy. Często tą aktywność musimy połączyć z masą innych obowiązków. Wiem jak to jest, postanowiłam więc podzielić się z Wami swoimi przemyśleniami i sposobami na to, by blogowanie było łatwiejsze, niezależnie od tego jaką ilością czasu dysponujemy. Może dzięki moim prostym trikom łatwiej Wam będzie wznieść swoje blogowanie na wyższy poziom. I nie chodzi tu o nawiązywanie niezliczonych ilości współprac i posiadanie ogromnej ilości czytelników. Sukces w tej dziedzinie moim zdaniem opiera się na realizowaniu swoich zamierzeń, planów i tworzeniu takiej strony, która w pełni odpowiada naszym oczekiwaniom. To wszystko nie jest jednak możliwe bez systematycznego dostarczania dobrych treści. Jak to zrobić? Czytajcie dalej!

Na początek warto wspomnieć, że dużo zależy od tego, w jakie masz podejscie do swojej blogowej działalności. Jeśli tworzenie własnego miejsca w sieci jest jedynie zajęciem, które sprawia Ci przyjemność, nie myślisz o rozwijaniu go i ulepszaniu, a ponadto nie wiążesz z blogowaniem swojej przyszłości, to właściwie nie musisz stosować się do tych rad. Pisz wtedy, kiedy masz na to czas i ochotę. Jeśli jednak pragniesz stworzyć naprawdę wartościową stronę, pełną przydatnej wiedzy, prostych rozwiązań i osobistych doświadczeń to musisz nieco bardziej się do tego przyłożyć. Wiadomo, że jeśli coś ma być dobre, to trzeba poświęcić na temu sporo czasu i uwagi. Tak właśnie jest z prowadzeniem bloga.

W tym artykule chcę skupić się jedynie na tworzeniu treści, pomijając tym samym tematykę działań marketingowych, networkingowych, czy problem dotyczący poszukiwania tematyki na nowe wpisy. Jeśli masz ochotę na artykuł dotyczący wspomnianych aspektów to mogę go stworzyć za jakiś czas. Na razie jednak sama jestem na etapie uczenia się i testowania. W tym tekście nie podam Ci również wszystkich czynności i nie powiem, że powinnaś poświęcać na każdą z nich określoną ilość czasu. Każda z nas ma inne obowiązki, inną pracę i zobowiązania. To o czym wspomnę musisz dopasować do własnych możliwości i potrzeb.

Pierwsza rzecz, którą powinnaś zrobić, to określenie ram tematycznych Twojego bloga. Dzięki temu łatwiej Ci będzie dobierać zagadnienia, które opiszesz w konkretnych artykułach. Zapewne najprostrze zadanie będą miały dziewczyny, które jako kategorię przewodnią przyjęły popularny lifestyle. W tym słowie mieści się właściwie wszystko, więc mają dużą dowolność w dobieraniu tematyki. Jeśli jednak Twój blog jest bardziej sprecyzowany, to wcale nie oznacza, że zaraz ugrzęźniesz w martwym punkcie, bo wielu tematów nie będziesz mogły zrealizować. Przewodnią tematykę swojego bloga musisz traktować wieloaspektowo.

Wchodząc na mojego bloga już po samym tytule możesz wywnioskować, że głównym tematem, jaki podejmuję jest sukces. Nie oznacza to jednak, że piszę wyłącznie o biznesie, karierze zawodowej, awansach i tak dalej. Jeśli przejrzysz moje archiwum to znajdziesz w nim także artykuły o kreatywności, wolontariacie, związkach, czy samoocenie. Czy to znaczy, że ignoruję zakres tematyczny, w którym powinnam się poruszać? Wcale nie! Jeśli głębiej się zastanowić to każde z tych zagadnień jest związane z sukcesem. Kreatywność pozwala nam na wymyślanie i wprowadzanie w życie innowacyjnych pomysłów, wolontariat to dobry sposób na zdobycie doświadczenia niezbędnego do rozwoju kariery, a związek to taki aspekt życia, gdzie również możemy mówić o sukcesie, tym razem w relacjach międzyludzkich. Być może kojarzysz, że mój ostatni wpis dotyczył stereotypowych kur domowych. To wcale nie oznacza, że za bardzo mnie poniosło 🙂 Kobiety, które opisałam w tym artykule w takim stopniu poświęcają się dla dobra swojego domu i rodziny, że całkowicie rezygnują z własnego rozwoju i pragnień, a tym samym nie są w stanie odnieść osobistego sukcesu. Jak widzisz, każdą tematykę, nawet z pozoru bardzo wąską można rozwinąć, przyglądając się jej pod wieloma kątami. Edit: Od czasu publikacji tego wpisu trochę się zmieniło i główną tematyką mojego bloga jest kreowanie lepszego życia i biznesu, a nie sukces sam w dobie. Reszta jednak nie uległa zmianie i nadal wszystkie powyższe wpisy mają swoje uzasadnienie.

Po zrealizowaniu pierwszego podpunktu można przejść do pozostałych kroków. Nie wiem, w jaki sposób wymyślasz tematy na nowe posty. Może pojawiają się one pod wpływem jakichś życiowych doświadczeń, może jest to wynik burzy mózgów, albo efekt inspirującego artykułu, który przeczytałaś dzień wcześniej. Bardzo często najlepsze pomysły wpadają niespodziewanie do głowy, nawet pomimo mało sprzyjających okoliczności. Niezależnie jednak od tego, warto pamiętać o tym, by zawsze je zapisywać! Nie ma nic gorszego, od tego, że umknęła Ci myśl o świetnym temacie na post i za żadne skarby nie możesz sobie jej przypomnieć. Twoja lista powinna być często aktualizowana i na tyle obszerna, tak żeby nigdy nie zabrakło Ci pomysłu na nowy artykuł.

1

Jeśli już sporządziłaś odpowiednie zapiski to pora zabrać się za pisanie. Nie muszę chyba wspominać, że należy to robić regularnie. Zakładając, że chcesz publikować dwa posty tygodniowo, to w przeciągu tych siedmiu dni powinnaś stworzyć przynajmniej dwa kolejne artykuły. Kiedy najlepiej pisać? Wtedy, kiedy wiesz, że dysponujesz odpowiednią ilością wolnego czasu. Każdego dnia, kiedy będziesz zabierać się za tworzenie tekstu przygotuj sobie rozpiskę zagadnień, które chcesz poruszyć w artykule, a następnie zabierz się do pisanie. Dzięki temu będzie Ci dużo łatwiej omówić dany temat. Kiedy przygotowujesz artykuł, to maksymalnie się na tym skup. Każdy czytelnik lubi otrzymywać dobre jakościowo treści. Przygotuj sobie materiały, z których chcesz korzystać, otwórz potrzebne strony. Daj sobie czas, bo tylko wtedy efekt Twoich działań będzie zadowalający. Po ukończeniu artykułu zapisz go i… zapomnij o nim przynajmniej na dwie godziny. Po tym czasie ponownie otwórz dokument i popraw błędy. To nie koniec. Za dwa dni lub tuż przed publikacją ponownie sprawdź, czy artykuł nie zawiera żadnych literówek, nie brakuje spacji, a zdania są poprawnie sformułowane. Uwierz, sprawdzając na bieżąco w większości przypadków nie jesteś w stanie wyłapać wszystkich błędów. Ja sama mimo przynajmniej dwukrotnych poprawek często nie doszlifuję swojego tekstu w stu procentach.

Warto wykorzystywać dni maksymalnej weny i tworzyć na zapas. Mając jakieś zaplecze nie musisz się martwić, gdy od tygodnia nie jesteś w stanie sklecić sensownych kilku linijek. Ja w ten sposób przygotowałam wszystkie swoje teksty na październik i bardzo sobie chwalę takie rozwiązanie. Spróbuj, może u Ciebie ta technika również się sprawdzi.

Co jednak zrobić, by ogarnąć nasz blogowy dobytek i sensownie zaplanować publikacje? Ja pod koniec zeszłego miesiąca wpadłam na bardzo dobre i proste rozwiązanie. Kartkę A5 podzieliłam na 30 części i kolejno wypisałam dni listopada. Następnie mając na uwadze to, że wpisy powinny pojawiać się dwa razy w tygodniu odpowiednie daty zakreśliłam w kółko i dopisałam tytuł artykułu lub tematykę, którą przewiduję na dany dzień. Taka „ściąga” niesamowicie ułatwia zadanie! Od razu widać, co już mamy, jakie artykuły musimy jeszcze stworzyć, a dodatkowo odpada problem – Co ja dzisiaj dodam?

Warto też na kalendarzu rocznym oznaczyć sobie wszystkie ważne daty i z odpowiednim wyprzedzeniem przygotować sobie wpisy na rocznicę blogowania, święta, pierwszy dzień wakacji i inne dni, które uznacie za istotne.

Pamiętajcie jednak, że blogowanie, to przede wszystkim przyjemność. Nie ma sensu tworzyć czegoś na siłę, czy trzymać się sztywnych reguł, kiedy niekoniecznie nam odpowiadają. Podstawą jest opracowanie własnego systemu i działanie z pasją. Wtedy nic nie będzie trudne do zrealizowania.

Czy na sali są blogerki? 🙂 Jak planujecie swoją blogową aktywność?