Jak poprawnie formułować swoje cele?

Jak poprawnie formułować swoje cele

W ostatnim czasie stawiam sobie coraz więcej mniej lub bardziej ambitnych celów. Dotyczą one zarówno życia osobistego jak i bloga, rozwijającego się kanału na YouTube i całkiem nowego projektu, o którym napiszę Wam w przeciągu 2 miesięcy. Wszystkie te zadania w które na co dzień się angażuje opierają się o cele, które w bliższej lub dalszej przyszłości chciałabym zrealizować. Uważam, że są one kluczem do wszystkiego. No dobrze, ale jak poprawnie formułować cele? Co zrobić, aby nasze zamierzenia zostały spełnione? O tym postanowiłam Wam dzisiaj opowiedzieć.

Na temat celów pisałam już na początku mojego blogowania. Postanowiłam jednak jeszcze raz poruszyć to zagadnienie. Z dwóch powodów. Po pierwsze w odpowiedziach na niedawno stworzoną ankietę (nadal możecie ją wypełniać, jest dostępna tutaj na dole wpisu) często pojawiają się prośby, aby poruszyć tę tematykę. Po drugie nieco poszerzyłam swoją wiedzę z tego zakresu, a tym samym pojawiły się u mnie nowe przemyślenia, którymi chciałabym się z Wami podzielić.

Po co stawiać sobie cele w życiu?

Przede wszystkim dlatego, że bez nich ciężko obrać sobie drogę życiową. Cele biorą się z wizji tego co chcemy robić, jak chcemy żyć, wyglądać, jakimi ludźmi chcemy się otaczać i gdzie chcemy pracować. Jednak bez podstawowych celów, które realizujemy każdego dnia trudno wyobrazić sobie to, gdzie chciałybyśmy znaleźć się za miesiąc, rok, czy kilka lat. To one są punktami, które ukierunkowują nasze działania. Dzięki nim wiemy na co powinnyśmy poświęcić czas. Jeśli planujemy przeprowadzkę do innego kraju to naszym celem staje się zebranie funduszy i nauka języka. Dlatego też często zamiast kolejnego programu w tv wybieramy podręcznik lub rozwiązujemy zadnia gramatyczne. Bez celów ciężko byłoby podejmować takie decyzje i pewnie częściej wybierałybyśmy to, co po prostu jest przyjemniejsze.

Jak poprawnie formułować cele?

Okazuje się, że samo ich posiadanie nie wystarczy. Zresztą pewnie każda z Was przekonała się o tym niejednokrotnie, że mimo pewnych zamiarów nie do końca realizujemy rzeczy na których nam zależy. Przyczyną może być złe określenie tego, do czego dążymy. W takim razie jak prawidłowo wyznaczać sobie cele? Postanawiamy sobie różne rzeczy: nie będę marnować czasu na Facebooku, nie będę jeść słodyczy, nie będę rezygnować z nadarzających się okazji. I tym samym popełniamy błąd o którym często nie wiemy. Cele powinny być wyrażone w sposób pozytywny. Nasz mózg ma specyficzną zdolność do pomijania słowa „nie” podczas przetwarzania dostarczonych informacji. Powstało wiele artykułów potwierdzających teorię, że ludzki mózg tego nie rejestruje. Lepiej więc wyobrażać sobie rzeczy do których rzeczywiście chcemy dążyć, a nie te z których planujemy zrezygnować. Pozytywnie sformułowany cel nie powinien brzmieć jednak będę odżywiać się zdrowo. Twoje założenia powinny być formułowane w czasie teraźniejszym. Co to oznacza? Twoja przykładowa lista celów mogła by wyglądać tak:

  • Zarabiam więcej pieniędzy
  • Prowadzę poczytnego bloga
  • Często podróżuje

Jednak podane wcześniej zdania są zbyt ogólne, żeby móc je zrealizować. Wyobraź sobie, że zarabiasz 2 000 zł. Teoretycznie mogłabyś co miesiąc przynosić do domu kwotę 2 001 zł i tym samym zrealizować swój cel. Przecież zarabiasz więcej niż przedtem! Prawdopodobnie nie o to jednak Ci chodziło 🙂 Każdy Twój cel powinnaś dokładnie określić. Zastanów się co chcesz osiągnąć. Odpowiedz sobie na pytanie „co?”, „kto?”, „kiedy?”, „gdzie?”, „jak?”, „z kim?”, „dlaczego?”. Przykład: W 2020 roku mieszkam razem z moim mężem we własnym domu na Florydzie. Musisz wiedzieć do czego dążysz! Jak więc powinny wyglądać powyższe cele?

  • Zarabiam 3 000 zł miesięcznie będąc grafikiem w firmie X
  • Prowadzę bloga, którego co miesiąc odwiedza minimum 20 000 unikalnych użytkowników i podejmuję co najmniej 3 duże współprace rocznie
  • Podróżuje przynajmniej trzy razy w roku robiąc sobie zagraniczne wyjazdy, a ponadto przynajmniej raz w miesiącu organizuje wycieczki po kraju

Mam nadzieję, że dokładnie widzicie różnicę. Co jeszcze zrobić prawidłowo sformułować swoje cele? Trzeba wziąć pod uwagę to, że powinny być dla nas motywujące. Co z tego, że postanowisz sobie utratę 10 kilogramów skoro tak naprawdę szczególnie Ci na tym nie zależy? Po co dążyć do przeprowadzki na wcześniej wspomnianą Florydę skoro uważasz, że najlepiej będziesz się czuć mieszkając w Polsce? Jeśli zadanie na którym chcesz się skupić nie działa na Ciebie motywująco to istnieje duże prawdopodobieństwo, że go nie zrealizujesz. Bo chcesz całkiem innych rzeczy!

O czym jeszcze warto pamiętać? Stawiaj sobie cele, które są osiągalne. Nie chodzi o to żeby zaprzestać ambitnych planów, ale musisz myśleć racjonalnie o tym czego chcesz. Jeśli masz 25 lat i zerowe doświadczenie w sporcie to raczej nie zostaniesz już mistrzynią lekkoatletyki. A co jeśli postanowiłaś sobie, że zarobisz milion złotych? Teoretycznie każdy z nas może to zrobić, więc jest to cel osiągalny. Ale nie jest to tak proste jak ukończenie szkoły, czy zdanie prawa jazdy. Musisz więc określić jakie pomniejsze cele powinnaś zrealizować, aby osiągnąć ten główny. Bez tego ciężko się zabrać za coś, co wymaga naprawdę dużo pracy.

Skąd mam wiedzieć, że osiągnęłam swój cel?

To wydaje się być proste, ale z własnego doświadczenia wiem, że nie do końca takie jest. Zaobserwowałam to, gdy zaczęłam skreślać pozycje z mojej listy marzeń. Zauważyłam, że niektóre z punktów mam skonstruowane w taki sposób, że czasami nie wiedziałam, czy już go wykreślić, czy może jeszcze nie… Przykład? Na swojej liście mam następującą pozycję „Przeprowadzić wywiad”. Teoretycznie zrobiłam to już kilka razy podczas zbierania materiałów do kategorii Kobiety, które mnie inspirują. W praktyce jednak nie spotkałam się z żadną z nich, nie trzymałam mikrofonu, nie miałam możliwości zadawania spontanicznych pytań, które pojawiały mi się w głowie. A z tym kojarzy mi się prawdziwy wywiad. Póki co zostawiłam więc to marzenie niewykreślone.

Cele powinny być mierzalne. Najlepiej już przy ich ustalaniu określić po czym poznamy, że zostały zrealizowane. Jakich narzędzi użyjemy. Może będzie to centymetr krawiecki, za pomocą którego zmierzymy obwód naszej talii? Może dyplom ukończenia studiów? Albo podpisana umowa o pracę? Lepiej to wszystko wiedzieć wcześniej, niż później zadawać sobie pytanie czy to już?

Ten wpis miał poczekać, ale kiedy czytając dziś książkę Mateusza Grzesiaka Success and Change natrafiłam na rozdział o celach i postanowiłam, że to dobry moment na stworzenie tego artykułu. W końcu nie tak dawno większość z nas tworzyła swoje listy na 2015. A właśnie! Niebawem na blogu pojawi się recenzja całej książki!

 

Jak radzicie sobie z formułowaniem swoich celów? Co jest dla Was największym problemem?