Pamiętam jak jeszcze dwa lata temu marzyłam o prowadzeniu szkoleń. Takich kilkugodzinnych, na dużą skalę, gdzie sala pęka w szwach, a uczestnicy zapisują się na długo przed planowaną datą wystąpienia. Z czasem przekonałam się, że o wiele bardziej wartościowy jest dla mnie bezpośredni kontakt z ludźmi, możliwość zadawania pytań, rozmowy, przeprowadzenia ciekawych zadań i ogólnej interakcji. Długo planowałam stworzenie czegoś własnego. Okazja pojawiła się sama i w zeszłym miesiącu miałam szansę przeprowadzić swoje pierwsze autorskie warsztaty! Dziś opowiem Wam o tym, jak w moim przypadku zaangażowanie w tworzenie bloga i głośne mówienie o swoich planach przyczyniło się do ich realizacji oraz oczywiście o tym, skąd przyszła do mnie ta wspaniała propozycja.

Od zawsze wiedziałam, że blogowanie ma głębszy sens i nie kończy się na pisaniu i publikowaniu tekstów. To, co przekazujemy i wypuszczamy w świat buduje w pewien sposób naszą markę, to jak jesteśmy postrzegani przez ludzi, którzy często zupełnie przypadkiem trafiają na naszą stronę. Od dawna wiem również o tym, że jeśli mówi się głośno o swoich marzeniach, to pewnego dnia pojawia się ktoś, kto nawet nieświadomie pomaga nam je zrealizować. W moim przypadku zadziałały oba te schematy. Pamiętam, jak na jednej z grup facebookowych ogłosiłam, że chętnie (nieodpłatnie) pomogę komuś w organizacji warsztatów. Chciałam nabyć trochę doświadczenia, bo choć kilkukrotnie miałam okazję prowadzić tego typu zajęcia, to jednak nigdy nie było mi dane zorganizowanie ich w pełni, tak od A do Z.

Jeszcze tego samego dnia napisała do mnie Asia. Opowiedziała mi o tym, że wraz z koleżanką planują spotkanie Blogowe Love, w którym mają uczestniczyć blogujące mamy. Asia zaproponowała mi przeprowadzenie warsztatów biznesowych. Przyznam szczerze, że chwilę się zawahałam.  Dojazd do Poznania jest dla mnie równoznaczny z długimi godzinami podróży, a dodatkowo z przesiadką w połowie drogi. Nie wiedziałam też, jak będzie wyglądać sprawa mojego wakacyjnego wyjazdu (był wtedy marzec). Jednak po krótkim zastanowieniu stwierdziłam, że takiej okazji nie mogę przepuścić! To było przecież dokładnie to, czego chciałam! Nareszcie mogłam sama opracować tematykę, przygotować zagadnienia i spróbować w pełni swoich sił. Podjęłam ryzyko 🙂 Dlaczego Asia zdecydowała się napisać właśnie do mnie? Zapytałam ją o to osobiście, oto jej odpowiedź: Kasiu, to było tak: przedstawiłaś się w grupie u Uli, z tego co pamiętam, zainteresowało mnie to co robisz i od razu weszłam na bloga. Prawda jest taka, że gdyby nie Twoja strona pewnie bym się nie zdecydowała tak szybko z moją propozycją. Weszłam na Twój blog i zobaczyłam bardzo profesjonalną stronę, z profesjonalnym zdjęciem, zaintrygowały mnie Twoje artykuły i wywiady i odczułam, że mam doświadczenie z mega znającą się na rzeczy osobą, pomimo że jesteś bardzo młoda (co zupełnie nie ma znaczenia, ale jednak niektórzy na tą patrzą…). Jak widzicie blog odegrał tu znaczącą rolę i gdyby nie jego istnienie i sposób w jaki go prowadzę, zapewne nigdy tej propozycji bym nie dostała.

Samego przebiegu warsztatów opisywać nie będę, bo byłoby nie fair wspomnieć jedynie o swoim wystąpieniu i pominąć temat innych atrakcji (niestety nie mogłam uczestniczyć w całości spotkania, więc spora część mnie ominęła). Poza tym na fanpage’u wydarzenia możecie znaleźć linki do wielu relacji uczestniczek. Zachęcam Was do lektury, bo z tego co wiem dziewczyny mają w planach organizację kolejnej edycji! Dla porządku wspomnę jedynie, że dokładny temat warsztatów, jakie przeprowadziłam brzmiał: Jak znaleźć to, w czym jesteśmy dobre i przełożyć to na własny biznes?, a zagadnienia jakie poruszyłam w trakcie swojego wystąpienia to:

  • Jak znaleźć odpowiedź na pytanie: Co jest moją pasją?
  • Jak przełożyć pasję na własny biznes?
  • Budowanie własnej marki
  • Marketing dla każdego, czyli łatwa promocja własnego biznesu
  • Zostań ze mną na dłużej, czyli jak pozyskać klienta i utrzymać jego zainteresowanie

Tematem, który zdecydowanie najbardziej przypadł do gustu moim uczestniczkom, to budowanie własnej marki (wyniki końcowej ankiety były niemal jednoznaczne, cieszę się, że zagadnienie tworzenia marki jest tak bardzo istotne dla kobiet!). Oczywiście temat pasji został tu potraktowany dość ogólnie, najbardziej zależało mi na tym, żeby uczestniczki znalazły czynności, które naprawdę lubią, w których są dobre i które zdecydowanie mogłyby wykonywać zawodowo. Zauważyłam, że taki plan warsztatów sprawdził się bardzo dobrze. Skoro już tak mówię o swoich planach, to przyznam, że myślę o tym, żeby dopracować całość i ruszyć w świat z autorskimi warsztatami o takiej właśnie tematyce. Niezwykle mnie cieszy, że całość spotkała się z pozytywnym odzewem i zyskałam naprawdę dobre opinie. Gdyby ktoś miałby ochotę na uczestnictwo w takowych warsztatach lub chciałby przeprowadzić je dla osób osób z którymi pracuje, jestem otwarta na propozycje 😉 Wróćmy jednak do głównego tematu…

Blogowe Love warsztaty biznesowe

… zdaję sobie sprawę, że gdyby nie blogowanie prawdopodobnie swoje pierwsze autorskie warsztaty przeprowadziłabym dużo później. Z różnych powodów. Po pierwsze, nikt by mi ich nie zaproponował nie zdając sobie sprawy z moich zainteresowań, wiedzy i chęci. Po drugie, zapewne póki co zajęłabym się innymi projektami i w nawale pracy nie znalazłabym czasu na to, by dodatkowo obmyślać plan swoich przyszłych warsztatów. Na pewno pozamykałabym najpierw bieżące sprawy, których w tamtym czasie było naprawdę sporo. Jednak cała ta sytuacja uświadomiła mi, że zawsze znajdziemy czas na coś, na czym naprawdę nam zależy, a wszystkie utrudnienia, takie jak choćby wielogodzinne podróże są do przeskoczenia.

Kolejna bardzo istotna rzecz, którą zrozumiałam – nasze miejsce w sieci nie jest tylko zwykłą stroną, na której publikujemy swoje treści. Jest naszą wizytówką, kartą otwierającą kolejne drzwi, naszym genialnym dorobkiem i jeśli naprawdę angażujemy się w jego tworzenie, to z pewnością nasza praca zostanie wynagrodzona. Prawda jest taka, że jedno pomyślne zdarzenie zwykle napędza ciąg dalszych, pozytywnych wydarzeń. Muszę przyznać, że odkąd zdecydowałam się na udział w Blogowe Love dostałam już dwie kolejne propozycje poprowadzenia warsztatów dla kobiet.

Następna, ostatnia już mądrość na dziś, to fakt, o którym wspomniałam już na początku tego wpisu – warto głośno mówić o swoich marzeniach. Ludzie często boją się przyznać do swoich planów. Być może wynika to ze wstydu, albo z tego, że nie chcą zapeszyć. Jednak wierzcie mi, że ja już nie raz przekonałam się, że naprawdę opłaca się mówić o tym, co chcemy robić w życiu, jakie mamy cele i pragnienia. Pomyślcie, spotykamy na swojej drodze mnóstwo ludzi, czasem niekoniecznie osobiście. Każdy z nich zajmuje się czymś innym, ma inne możliwości i znajomych, do których same nie mamy możliwości dotarcia. To, że otwarcie mówimy o swoich celach może nam otworzyć wiele drzwi. Naprawdę nie jest tak, że ludzie myślą tylko o tym, by podłożyć nam nogę! Warto o tym pamiętać. Tym pozytywnym akcentem kończę dzisiejsze morały 🙂

Jestem ciekawa co myślicie na ten temat. Czy według Was blogowanie otwiera drzwi, do których normalnie nawet nie miałybyśmy szansy zapukać? A co myślicie o otwartym mówieniu o swoich planach?