Sukcesy minionego miesiąca #3

sukcesy minionego miesiaca

Przyszedł czas na lekko zaniedbane Sukcesy minionego miesiąca. Tak jak podejrzewałam wpisy w tej kategorii na pewno nie będą pojawiać się regularnie. O ile miałabym co pisać w zwykłych 30 dniowych podsumowaniach, o tyle ciężko nabić sobie przez miesiąc kilka imponujących sukcesów. Dziś chciałam się podzielić się z Wami głównie tymi w sferze towarzyskiej. Styczeń minął mi pod znakiem ciekawych spotkań i jeśli podobnie potoczą się kolejne miesiące to czeka mnie naprawdę dobry rok!

Dziś mała zmian jeśli chodzi o tego typu wpisy, bo każdy mój sukces opatrzę stosownym zdjęciem. Nadszedł czas na ten istotny krok w mojej blogowej „karierze” i od dziś możecie spodziewać się foto-udokumentowań tego, o czym piszę 😀

Sukces nr 1 – Wymarzony aparat

Jak już zaczęłam od zdjęć to muszę wspomnieć o tym, że nareszcie zakupiłam od miesięcy zapowiadany na blogu aparat! Początkowo zastanawiałam się nad lustrzanką, ale bardzo duże znaczenie ma dla mnie to, bym mogła mój sprzęt zabrać wszędzie i bez problemu zmieścić go do torebki. Tak więc lustrzanka ze względu na swe rozmiary niestety odpadła w przebiegach. Postawiłam jednak na aparat, który swoimi parametrami niewiele różni się od swojej lusterkowej siostry, a jest zdecydowanie mniejszy i lżejszy. Jeśli chodzi o model to jest to Canon Eos M, podobno jeden z najlepszych bezlusterkowców. Ja specjalistą w tej dziedzinie na pewno nie jestem, ale z zakupu jestem zadowolona 🙂

Canon EOS M

Sukces nr 2 – Pierwszy filmik

Nareszcie! Zbierałam się do tego zdecydowanie za długo. Zdecydowałam się poruszyć temat motywacji i chyba był to dobry wybór, bo zmotywowałam również samą siebie 😀 Jestem zadowolona, choć nie obyło się bez obaw i myśli: Wstawić? A może jednak nie wstawiać? W końcu postanowiłam przestać to analizować i udostępniłam moją pierwszą produkcję 🙂 Wasza reakcja była pozytywna więc tym bardziej się cieszę! Jeśli nie miałyście jeszcze okazji go obejrzeć to zostawiam Wam link.

motywacja

Sukces nr 3 – Spotkania z blogerkami

W styczniu postanowiłam trochę pokazać się światu 😀 A nie ma na to chyba lepszego sposobu niż poznawanie nowych ludzi, szczególnie tych, których znamy już z internetowej przestrzeni. Podczas mojej krótkiej wizyty w Warszawie udało mi się spotkać z Agnieszką, autorką bloga Life Managerka. Kilka godzin upłynęło nam na przemiłej rozmowie nie tylko na tematy blogowe, ale i te związane ze spełnianiem marzeń, a nawet… z włosami 🙂

LifeManagerka

Trzy dni później wybrałam się do Krakowa, gdzie tym razem miałam okazję poplotkować z Edytą. Tym samym wykreśliłam pierwsze z marzeń spełnionych w tym roku! 😀 Edyta jest niesamowicie inspirującą osobą. To jak bardzo jest zorganizowana i zmotywowana zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Podobnie jak w przypadku Agnieszki jestem pewna, że nie było to nasze ostatnie spotkanie!

IMG_0096

Sukces nr 4 – SeeBloggers

Pokazywanie się światu nie zakończyło się jednak na prywatnych spotkaniach. Kilka tygodni później miałam kolejną okazję do udzielania się towarzysko. Wyjazd do Gdyni w środku zimy, sporo czekania i 18 godzin spędzonych w busie. Ale warto było! SeeBloggers zaliczone, a ja wróciłam zmotywowana do działania. Wpadło mi też do głowy kilka kolejnych pomysłów na rozwój bloga. Organizatorzy zaoferowali nam dwie najlepsze rzeczy, wiedzę i możliwość poznania szerokiego grona nowych osób. Było to drugie spotkanie dla blogerów w którym brałam udział i już planuje kolejne, więc chyba to mówi samo za siebie 🙂 Obszerną relację z tego wydarzenia możecie przeczytać tutaj.

IMG_0122

Sukces nr 5 – Newsletter

Do uruchomienia newslettera szykowałam się długo. Chociaż bardzo chciałam już stworzyć swoją listę mailingową to jednak ciągle coś stawało mi na przeszkodzie. W końcu stwierdziłam, że zmiana wyglądu bloga jest idealnym momentem na to, by zacząć z Wami nieco bardziej prywatny kontakt. Wiadomość powitalna poleciała do Was w Boże Narodzenie, a od stycznia wysyłam do Was regularne newslettery, z niepublikowanymi na blogu poradami. Jeśli ktoś jeszcze chciałby otrzymywać ode mnie taką nieco osobistą wiadomość, to cały czas można się zapisać wpisując swoje imię i adres mailowy w formularz znajdujący się w prawej kolumnie bloga.

Newsletter Po Sukces Na Szpilkach

Jak widzicie w ostatnim czasie się nie obijałam 🙂 Mam nadzieję, że luty będzie równie produktywny. Patrząc po ilości zaplanowanych dla Was postów stwierdzam, że próżnować nie będę 🙂 W komentarzach napiszcie koniecznie jakie są Wasze sukcesy minionego miesiąca!