W jaki sposób znane blogerki budują swoją unikalną markę?

w-jaki-sposob-znane-blogerki-buduja-swoja-marke

Gdyby ktoś jeszcze rok temu zapytał mnie, czy traktuję Po Sukces Na Szpilkach jak markę, odpowiedziałabym, że marką to jest Honda, albo McDonalds. Pojawiałam się tu dość nieregularnie, publikowałam nie do końca przemyślane wpisy i nie wiedziałam, jak chcę rozwijać to dalej. Dziś wiem, że prowadzenie bloga może stać się doskonałym sposobem na wyrobienie eksperckiego wizerunku, zdobycie klientów i ciągły rozwój. Wiem też, że logo i nazwa naszej strony mogą stać się czymś, z czym będziemy bardzo mocno kojarzone, nie tylko w sieci, ale i w realnym życiu. Specjalnie na potrzeby tego wpisu kilka znanych blogerek zdradziło mi (i Wam oczywiście) w jaki sposób budują swoją unikalną markę. Zachęcam do dalszej lektury, bo dziewczyny mają dla Was kilka naprawdę wartościowych wskazówek. Na końcu znajdziecie również kilka rad ode mnie.

Zanim przejdę do zaprezentowania Wam konkretnych wypowiedzi chcę podkreślić, że marka to nie tylko biznes. Dzięki wyrobionemu przez lata wizerunkowi możemy realizować projekty, które normalnie ciężko byłoby nam podjąć. Tworząc rozpoznawalną markę jesteśmy w stanie angażować się w rozmaite, ważne dla nas akcje, pomagać innym, z powodzeniem sprzedawać swoje produkty i wpływać na opinię ludzi. Mamy szansę zaistnieć i przekazać ludziom uznawane przez siebie wartości. Blogowanie jest świetnym sposobem na to, by zacząć budować swoją unikalną markę. O tym, jak to zrobić, opowiedzą Wam moi dzisiejsi goście.

 
Pani Swojego Czasu

Ola Budzyńska – Pani Swojego Czasu

Rozpoczynając działalność jako Pani Swojego Czasu zupełnie nie zastanawiałam się nad tym jak ma wyglądać proces budowania mojej marki. Działałam w zgodzie ze swoją intuicją, która mówiła mi, że albo będę robić coś po swojemu albo wcale. A to „po mojemu” jest bardzo specyficzne. Jestem dosyć bezpośrednia, a czasem nawet obcesowa i jak trzeba to walę prosto z mostu. Od 9 lat prowadzę szkolenia w dużych korporacjach i to czego nie znoszę to korpomowa i bezsensowna poprawność polityczna. Postanowiłam więc, że Pani Swojego Czasu będzie taka jak ja – energiczna, w trampkach, dostępna i szczera. Wszystko, co robię w ramach budowania swojej marki jest tym, co robię w swoim życiu osobistym; jestem bardzo otwartą osobą i w dużym stopniu dzielę się z innymi swoim życiem. Tak samo robię jako PSC, nie dlatego, że to przynosi efekty, tylko dlatego, że ja inaczej nie umiem! Poza tym z racji tego, że zajmuję się zarządzaniem czasem już prawie od dekady to wiem w jaki sposób ta wiedza jest sprzedawana – w sposób nudny i schematyczny! A ja uważam, że zarządzanie sobą w czasie jest pasjonujące i niezwykle ciekawe. I na swoim przykładzie pokazuję Kobietom, że takie może być. To dzięki swoim umiejętnościom planowania i organizowania w rok doprowadziłam do tego, że oprócz bloga mam świetnie prosperujący biznes i takie życie jakie lubię. Poza tym jednym z haseł, którego często używam jest „skromność jest przereklamowana”. Hasło „ona wyskakuje z lodówki” nie jest dla mnie pejoratywne, lecz oznacza ogromną ilość pracy, którą „ona” włożyła w promowanie tego, co robi. Doceniam osoby, które śmiało mówią o swoich zaletach, umiejętnościach i możliwościach. Uczę się od nich siły i pewności siebie.

 
Niebalaganka

Ania Legenza – NiebałagAnka

Dla mnie najważniejsze w budowaniu marki Niebałaganka są trzy elementy, które same wykształciły się w ciągu 2 lat blogowania.

1. Spójność tematyczna. Mój blog jest poświęcony tematyce domowej od samego początku i mimo że ciągle się ona rozrasta, to nadal można zamknąć go w tej ramie. Teraz poruszam także inne aspekty niż to miało miejsce na początku, ale ciągle dotyczą one domu, organizacji i ułatwienia sobie życia. Jest to tematyka, w której najlepiej się czuję, choć czasem pozwolę sobie na bardziej lifestyle’owe wpisy.

2. Regularność. Staram się codziennie mieć kontakt z moimi odbiorcami, czy to na blogu czy w social mediach. Kiedy wiem, że może być to utrudnione, to planuję różne aktywności na zapas i ustawiam automatyczne publikacje. Ale nawet w takich sytuacjach staram się na bieżąco odpowiadać na pytania i być z Czytelnikami w kontakcie.

3. Spójność wizualna. Przy tworzeniu różnych materiałów na bloga i do social mediów dbam o to, by były spójne wizualnie, nawet w małych elementach. Są to np. filiżanka czy długopis w kolorze, w którym jest logo, pojawiające się na zdjęciach. Od zawsze takie działania mi się podobały, dlatego postanowiłam wprowadzić je u siebie. A że korzystam z nich na co dzień, to w żaden sposób nie ogranicza to mojej spontaniczności.

 
Kameralna

Dorota Zalepa – Kameralna

Uczciwość i szczerość wobec Czytelników i siebie samej, wierność swoim wartościom to pojęcia, na których buduję Kameralną od samego początku. Nie zakładam maski, nie staram się kreować rzeczywistości, która nie jest moim udziałem, a poruszane tematy opieram na własnej historii. Ta autentyczność i wzajemny szacunek przełamują bariery i otwierają Czytelników na dyskusję. Uwielbiam kontakt z Czytelnikami Kameralnej i bardzo cenię sobie ich czas i zaangażowanie. To oni są najważniejszą wartością bloga. Dlatego nie jestem blogerką, która pozostaje z boku; moja działalność blogowa nie kończy się na opublikowaniu postu. Udzielam się w komentarzach, jestem aktywna w social mediach i odpowiadam na maile. Nie lubię myśleć o Kameralnej jako o marce, choć z marketingowego punktu widzenia nią jest. Kameralna to ja, podpisuję się pod każdym postem swoim imieniem i nazwiskiem. Staram się tworzyć jak najlepszej jakości treści, dbam także o stronę wizualną bloga. Zależy mi na tym, by wizerunkowo blog był spójny we wszystkich kanałach, na których istnieje. Dlatego m.in. zadbałam o jednolitą stronę graficzną bloga – szablon, logo, awatar i zdjęcia. Estetyka jest dla mnie niezwykle ważna, dlatego na blogu pojawiają się zdjęcia mojego autorstwa pokazujące moją rzeczywistość. Kluczową sprawą w rozwijaniu bloga jest konsekwencja. Jeśli obraliśmy sobie jakąś strategię działania, warto trzymać się jej przez jakiś czas, by w sposób miarodajny móc ocenić jej rezultaty. Nie jesteśmy w stanie ich poznać po kilku dniach, czasem potrzeba wielu tygodniu, a nawet miesięcy systematycznego działania. Nurtem przewodnim mojego bloga jest slow life, nie zamykam się jednak w jednej kategorii, ale wprowadzam główną myśl przewodnią także w innych – slow fashion, slow food, czy slow beauty. Konsekwentnie buduję społeczność zainteresowaną tematyką mojego bloga. Szukam tzw. niszy. Na własnych sukcesach i porażkach uczymy się najwięcej. Dzięki próbowaniu różnych form publikacji, wprowadzaniu nowych, odważnych projektów blog nabiera rozpędu. Miło jest czasem zaskoczyć Czytelników nową serią na blogu czy nowatorskim projektem. Tak powstał pomysł Wymiany książkowej, Międzyblokowego second-handu, czy projekt Between Us, dzięki któremu Czytelnicy mogą zabrać głos na blogu i zaprezentować na nim swoją markę. Gdybym miała wskazać najważniejszy element budowania marki bloga, byłaby nim autentyczność. To osobowość blogera jest tym, co przyciąga Czytelników, dlatego we wszystkim co robię, staram się być po prostu sobą.

 
Kreatywny Marketing

Ula Phelep – Kreatywny Marketing

Od kilku lat interesuję się marketingiem w sieci i sporo uczę się na ten temat. Uwielbiam eksperymentować z wieloma technikami promocji (media społecznościowe, email marketing, darmowe produkty, itp.), próbować ciekawych narzędzi (np. Google Hangouts do webinarów, czy programy do planowania postów na Facebooku takie, jak Post Planner) oraz rozwijać swoje umiejętności w tym kierunku. Jednak to, co pomaga mi najbardziej w tworzeniu unikalnej marki jest moja społeczność (przede wszystkim ta, znajdująca się na Facebooku) skupiająca wspierających mnie ludzi, kobiety biznesu i blogerki. Odkąd utworzyłam grupę na Facebooku „Biznes, blogowanie i marketing dla kreatywnych kobiet” zauważyłam niezwykły wzrost statystyk na blogu, jak i w sprzedaży; moja marka stała się rozpoznawalna w praktycznie wszystkich kobiecych kręgach biznesowych. Tworzenie społeczności to sporo pracy, jeszcze więcej kontaktów ludzkich (co oznacza, że nie jest to metoda promocji, którą polecam każdemu), ale z drugiej strony wynagrodzenie i szybki rozwój warte są tego poświęcenia – i to całkiem przyjemnego.

 
Aniamaluje

Ania Kęska – Aniamaluje

Ciężko mi myśleć o „Aniamaluje” jako marce – mój blog jest taki jak ja. Myślę, że jego główną cechą jest autentyczność.  Poza postawieniem sobie jasnej i nieprzekraczalnej granicy prywatności, nie muszę więc przechodzić przez to całe myślenie czy dany tekst pasuje do mojego wizerunku ;). Staram się jedynie tworzyć takie teksty, jakie sama chciałabym przeczytać. Tak zdefiniowany odbiorca ściąga ze mnie całą presję i zapewnia pełną swobodę. To dla mnie ważne,  bo pozwala wciąż czerpać radość z pisania i tworzenia swojego małego miejsca w sieci, bez wypalenia.

 
Po Sukces Na Szpilkach

Kasia Głąb – Po Sukces Na Szpilach

Budując markę Po Sukces Na Szpilkach stawiam na kilka rzeczy. Po pierwsze, podejmuję się tylko takich tematów, które naprawdę mnie interesują i mogą wnieść coś sensownego w życie odbiorców. Nie wyobrażam sobie pisać o czymś, tylko dlatego, że jest to chwytliwe. Kolejną rzeczą jest szczerość. Niezależnie od tego, czy recenzuję książkę, wydarzenie, czy piszę o jakimś projekcie, niezależnie od tego, czy kupiłam coś za własne pieniądze, czy też dostałam, jasno podkreślam zarówno plusy, jak i minusy. Chcę być kojarzona z tym, że potrafię zawsze wypowiedzieć swoje zdanie i wydać rzetelną opinię. Do swoich błędów również szczerze się przyznaję. Staram się także na bieżąco dbać o zadowolenie moich czytelniczek i osób, które kupują moje produkty. Zawsze pytam je o opinię, staram się pomóc, doradzić, znaleźć satysfakcjonujące rozwiązanie. Ostatnim aspektem na który zwracam szczególną uwagę jest tworzenie produktów i realizacja projektów, które mogą być składowymi marki Po Sukces Na Szpilkach. Niemal od początku wiedziałam, że nie chcę zakończyć swej działalności wyłącznie blogowaniu. Dlatego też wydaję e-booki, kursy, pracuję nad własnymi warsztatami i robię wszystko, co pomaga mi stworzyć nie tylko unikalną, ale i stabilną markę. To jest mój klucz i tego konsekwentnie się trzymam.

To tyle wiedzy na dziś 🙂 Serdecznie dziękuję moim dzisiejszym gościom! Wszystkie linki do ich stron, znajdziecie oczywiście w tytułach nad wypowiedziami. Dziewczyny, przekazałyście mnóstwo wartościowych wskazówek! Mam nadzieję, że przydadzą się one wszystkim osobom, które chciałyby stworzyć własne, wpływowe miejsce w sieci.

 

Czy Wy również budujecie swoją markę, przy pomocy bloga? Jeśli tak, to w jaki sposób to robicie? Czym w ogóle jest dla Was marka? Zapraszam do dyskusji 🙂