Mój typowy dzień, czyli biznes online od kuchni

biznes online od kuchni

Jesteście ciekawe jak wygląda typowy dzień osoby prowadzącej biznes online? Czy jest to typowa orka na ugorze? A może sielanka z kawką i ciasteczkiem w dłoni? Dziś mam dla Was opis mojego przykładowego dnia w którym realizuję wszystkie zawodowe obowiązki. Godzina po godzinie przedstawię Wam co robię, w jaki sposób i kiedy odpoczywam. Zerknijcie i koniecznie dajcie mi znać, czy dzień z życia Waszego biznesu wygląda podobnie!

Na wstępnie muszę zaznaczyć, że takich „typowych dni” mam sporo. Bardzo często pracuję od rana do wieczora, często też streszczam się w dwie godziny, a potem przeznaczam czas na zupełnie prywatne wyjazdy i inne przyjemności. Kiedy mogę pracować nie obijam się tylko wykorzystuję każdą godzinę. Wbrew pozorom jestem osobą dość leniwą, ale nie dopuszczam tego do siebie, bo nie chcę spędzać życia siedząc na kanapie i oglądając seriale. Dzień który dzisiaj Wam przedstawię nie przewidywał żadnych spotkań więc całą pracę wykonywałam siedząc w domu. Jeśli jesteście ciekawe jak to wyglądało, to zapraszam do lektury!
 

Mój typowy dzień – biznes online od kuchni

 

6:00 Pobudka. Nie jest łatwo, jednak od kilku miesięcy staram się wstawać między 6:00 a 6:30 i przyznam, że idzie mi całkiem nieźle!

7:30 Po spacerze z psem, śniadaniu i lekkim ogarnięciu biorę się za przygotowanie notatek do dzisiejszej konsultacji. Następnie szybko wrzucam na Instagram informację, że dziś szykuje wpis w którym przedstawię mój przykładowy, biznesowy dzień oraz wysyłam maila do klientki z którą rozpoczynam właśnie pracę nad poprawą jej biznesu. Dobry początek dnia!

10:00 Kawa jest, notes jest, zaczynam konsultację. Długo wzbraniałam się przed rozmowami z klientkami poprzez Skype, bo wydawało mi się to mało efektywne, ale w związku z licznymi prośbami postanowiłam, że przetestuję tę formę. Jestem już po pięciu takich konsultacjach i muszę przyznać, że sprawdzają się świetnie! Dziś pracuję z Sylwią i przeprowadzam audyt jej bloga. Naszym celem jest to, żeby blog zwiększył swoje zasięgi i w dłuższej perspektywie zaczął na siebie zarabiać. Działamy!

 


biznes online od kuchni biznes online od kuchni
 

11:30 Konsultacja zakończona, klientka zadowolona, czas na spacer! Nie wiem czy wiecie, ale takie 1,5 godziny pracy na najwyższych obrotach jest naprawdę wyczerpujące i potem bardzo potrzebuję chwili relaksu żeby naładować baterie. Na szczęście mogę wyjść z domu i w kilka minut znaleźć się w pobliskim lesie! Bardzo mi to pasuje.

12:00 Koniec dobrego, wracam do pracy. Zadania na najbliższe 3 godziny to: sporządzenie notatek z porannej rozmowy, publikacja posta na fanpage’u z info o nowym e-booku skierowanym do właścicielek biznesu online, odpisanie na maile oraz na wszystkie komentarze w mojej facebookowej grupie

15:00 Czas na krótką przerwę obiadową. Zadań dzisiaj sporo, dlatego nie ma mowy o dłuższym wypoczynku

15:45 Wracam do zadań. W kolejce kilka rozmów oraz przygotowanie się do jutrzejszego audytu. Strona odpalona, długopis w dłoń i działam!

 


dziennik celów Kaizen work-life balance
 

18:10 Powoli biorę się za przygotowanie wpisu na bloga. Opisuję wszystkie dotychczasowe zadania, wybieram zdjęcia i planuję ich rozmieszczenie w artykule

19:40 Po krótkiej przerwie biorę się za przygotowanie newslettera, który pójdzie do Was w czwartek o 6:00. Nagle zdaję sobie sprawę, że powoli zbliżam się do przekroczenia limitu subskrybentów! Mam nadzieję, że najbliższy newsletter uda mi się wysłać bez problemów. Obiecuje sobie, że jutro zajmę się poszukaniem innego systemu, bo jednak MailChimp na tym etapie trochę mnie ogranicza

20:15 Czas na relaks! Przynajmniej na razie 😉

20:30 Robię herbatę i włączam webinar Justyny Kwiatkowskiej. Po raz kolejny uśmiecham się na myśl, że chyba jestem uzależniona od zdobywania biznesowej wiedzy!

21:50 Koniec webinaru. Kończę wpis, odpisuje na krótkie wiadomości i sprawdzam co słychać w social mediach

23:00 Idę spać. Jestem sową, uwielbiam pracować w nocy i ciężko mi się przestawić na chodzenie spać o tej porze, ale wczesne pobudki sprawiają, że dzień wydaje mi się znacznie dłuższy. Zrobiłam wszystko co na dziś zaplanowałam więc z czystym sumieniem mogę powiedzieć dobranoc! 🙂

To już koniec mojego dnia. Jak możecie zauważyć w moim biznesie większość czasu przeznaczam na bezpośrednią pracę z klientami. Równie czasochłonne jest tworzenie produktów, ale tego dnia akurat się tym nie zajmowałam. Chcę zaznaczyć, że oczywiście jem, gotuję i robię w międzyczasie inne zupełnie przyziemne rzeczy, ale nie sądzę by uwzględnienie ich w tym planie byłoby dla Was interesujące 😉 Ilość moich zadań w ciągu dnia jednym zapewne będzie wydawała się niewielka, inni stwierdzą, że w ogóle nie mam czasu wolnego. Dla mnie taki tryb jest odpowiedni i wieczorem nie czuję się przemęczona. Pracuję przez większość dnia i nigdy tego nie ukrywam, myślę jednak, że osiągnięcie wymarzonych efektów wymaga pewnych poświęceń. A ja póki co mogę sobie na nie pozwolić.

 

Jestem ciekawa jak wygląda Wasz typowy dzień? Jest podobny? A może zupełnie się różni?


 

Ty również prowadzisz biznes online? Jeśli tak to przygotowałam dla Ciebie e-booka, który znacznie poprawi skuteczność Twoich ofert i sprawi, że klienci dużo chętniej będą kupować sprzedawane przez Ciebie produkty. Poznaj 15 błędów jakie najczęściej popełniają przedsiębiorcy pisząc swoje oferty sprzedażowe i dowiedz się, co zrobić by skutecznie je rozwiązać. E-booka znajdziesz tutaj.